Toruń: Agata Kowalska ze studia Phoenix Rising Tattoo

Wywiady - Artyści tatuażu wrz 25, 2023
Uwielbiam wyraziste kolory. Ważny jest dla mnie kontrast we wzorze. No i co bardzo ważne - nie może zabraknąć czerni, ona podbija moc kolorów. W pracach mieszam realizm z rysunkiem, tworząc nieraz nowy ilustracyjny świat.

Skąd pomysł, że zostaniesz tatuażystką?

Pomysł pojawił się dość niespodziewanie, ale naturalnie - podczas sesji tatuażu, na której sama byłam klientką. Generalnie od dziecka lubiłam rysować, malować, bawić się w glinie, itp. Idąc na studia, bardzo poważnie rozważałam ASP, jednak życie potoczyło się inaczej i trafiłam w totalnie inne rejony kształcenia. Prawda jest taka, że nie miałam wtedy w głowie wizji późniejszej drogi zawodowej jako tatuator, zwyczajnie na to wtedy nie wpadłam. Studia ukończyłam i rozpoczęłam pracę w zawodzie, ale ciągle tęskniłam za tatuażami, które fascynowały mnie od dawna. W trakcie wspomnianej wcześniej sesji tatuażu rozmawiałam z Maxem Pniewskim, który akurat mnie tatuował, i pokazałam mu swoje rysunki. Rzucił mi rękawice, czy nie chcę spróbować. Rękawice podniosłam (śmiech).

Kiedy dokładnie zaczęłaś dziarać?

Pracę zaczęłam i nadal pracuję u wspomnianego Maxa Pniewskiego z toruńskiego Phoenix Rising Tattoo. To już czwarty rok i trochę więcej.

Tatuowanie to dla Ciebie praca czy styl życia?

Z ekonomicznego punktu widzenia to praca, bo tatuaż pozwala mi zarabiać i płacić rachunki. W końcu studiowałam finanse i pewnego myślenia nie przeskoczymy (śmiech). Ale oczywiste też, że to styl życia - większość mojego życia, również poza studiem, obraca się wokół tatuażu. Wyjazdy na konwenty, ciągłe krążenie myślami wokół dziarek - pomysły na wzory przychodzą człowiekowi naprawdę podczas przeróżnych zajęć i czynności. Tatuaż w naturalny sposób stał się częścią mnie.

A jak nie dziarasz to co robisz?

W tak zwanym legendarnym "wolnym czasie" tak? (śmiech). Od dzieciaczka kocham konie i jazdę konną - teraz przyznaje mam na to mniej czasu, ale staram się to zmienić. Oprócz tego lubię poruszać się i przed pracą chodzę na siłownię. Lubię gotować, pójść na koncert. Od pewnego czasu zajawiłam się górami i już wiem, że przepadłam. Fajnie jest wziąć plecak i wyjechać w nowe miejsca, nawet zupełnie samemu i do ludzi, których nie znasz - to lubię.

Zastanawiałaś się kiedyś kim byś była, gdybyś nie tatuowała?

Na pewno wiem, że nie wróciłabym do pracy za biurkiem. Może poszłabym w kierunku pracy z końmi - ale szczerze to nie mam dokładniejszej odpowiedzi na to pytanie.

Jakieś rady dla tych, którzy chcieliby pójść na swoje i założyć własne studio?

Nie prowadzę swojego studia, ale wiem, że dobry biznes-plan jest bardzo ważny. Oczywiście porządne zaplecze artystyczne/techniczne tatuatorów to podstawa. O kapitale na start nie wspominam.

A dla tych, którzy chcieliby spróbować swoich sił w tatuowaniu?

To przede wszystkim rysunek i jeszcze raz rysunek. Bez tego lepiej nie podchodzić. Dużo samozaparcia też się przyda. Trzeba mieć świadomość, że to będzie proces, w którym czekają zarówno góry i dołki. Uważam, że lepsze jest rozpoczęcie tej przygody pod okiem osoby doświadczonej - rady od nauczyciela są bezcenne i pozwalają ominąć nabieranie złych nawyków.

Lubisz guest spoty?

Lubię, bo czasem taka krótka zmiana otoczenia jest po prostu zdrowa, przełamuje codzienną rutynę i otwiera umysł. Guest spoty pozwalają też na wymianę doświadczeń z innymi i dotarcie do nowych odbiorców moich prac.

A konwenty?

To przede wszystkim nawiązywanie kontaktów z osobami z branży - daje to zarówno nowe znajomości, jak i możliwości rozwoju! Mam tu na myśli w dużej mierze konwenty zagraniczne - bo te do mnie bardziej przemawiają (śmiech). Wyjazdy na konwenty mają niepowtarzalny klimat. Jak to mówią, miło wspominać, wstyd opowiadać - to oczywiście z przymrużeniem oka.

Jakie są największe wady tego „zawodu”?

Myślę, że wszelkie zawody twórcze wymagają od artystów świeżego i pełnego pomysłów umysłu - a każdy z nas chyba wie, że jesteśmy tylko ludźmi i miewamy w życiu lepsze i gorsze dni. Niełatwe jest zachowanie ciągłej weny do tworzenia i to może być taką trudnością w tej pracy. Są też takie wady jak problemy z kręgosłupem bądź zdrowiem psychicznym po współpracy z klientem (oczywiście mówię to z dystansem) - ale gdzie tego nie ma? Staramy się szukać plusów!

Pamiętasz swój pierwszy raz, gdy wbiłaś igłę w czyjąś skórę?

Otóż właśnie nie pamiętam (śmiech). Wzór był nieduży, ale emocje takie, że totalnie nie wiem, jak było. Przed wytatuowaniem ludzkiej skóry miałam kilka prób ze skórą syntetyczną, żeby obeznać się z pracą maszynki itp. - okazało się, że praca na człowieku jest przyjemniejsza.

Pamiętasz swoją pierwszą maszynkę?

Z racji czasów, w których zaczynałam, ominął mnie etap dziarania struną od gitary napędzaną przerobionym walkmanem (śmiech).

Cewka czy rotarka?

Zwyczajnie nie pracowałam nigdy na cewkach, więc tu się nie będę mądrować - czyli rotarka.

Zobacz portfolio: Agata Kowalska

Czym teraz dziarasz?

+Heropen polskiej marki Tattoome - to jest mój "partner in crime" (śmiech).

Czy preferujesz jakiś styl tatuowania?

Uwielbiam wyraziste kolory. Ważny jest dla mnie kontrast we wzorze. No i co bardzo ważne - nie może zabraknąć czerni, ona podbija moc kolorów. W pracach mieszam realizm z rysunkiem, tworząc nieraz nowy ilustracyjny świat.

Czy robisz własne projekty i skąd czerpiesz inspirację?

Jestem zwierzo lubem i to moja częsta inspiracja. Uwielbiam wzory, na których moi zwierzęcy modele wręcz uśmiechają się, a jak do tego mają widoczne wystające języki, to już w ogóle baja. Nie zamykam się jednak tylko na to.  Inspiracje potrafią przychodzić z różnych stron nawet w najmniej spodziewanym momencie. Mam nawyk, żeby od razu zapisywać sobie w notatniku wszelkie pomysły. Pomaga mi to w późniejszej pracy.

Podejmujesz się coverów lub dziarania na bliznach? Nie jest prosta sztuka…

Naturalnie, że tak. Max nauczył mnie, że cover czy blizna to też normalny tatuaż i tak do tego tematu podchodzę. Oczywiście, bywa to mniej wygodne bądź komfortowe do robienia - ale nie ma się co mazać, trzeba działać (śmiech).

Rysunek własnoręczny czy program graficzny/tablet graficzny?

Ze względów praktycznych nad projektami pracuję na tablecie graficznym - zwyczajnie ułatwia to pracę z klientem, wprowadzanie zmian itp.

Czy składanie zdjęć w programie graficznym to sztuka? Czy sztuką jest przeniesienie tego na skórę?

Jedni tworzą od podstaw rysunki, inni pracują na zmontowanych zdjęciach. Jeżeli są w stanie przenieść to na skórę - dla mnie to też sztuka. Takim przykładem jest tatuowanie realistycznych porterów - no dla mnie to sztuka/ Sztuki nie da się zdefiniować jednoznacznie, o (śmiech).

A co sądzisz o „podrasowywaniu” zdjęć wykonanych tatuaży?

Czym innym jest odpowiednie użycie światła/filtra polaryzacyjnego, żeby odzwierciedlić na zdjęciu to, jak dziara wygląda na żywo, a czym innym nienaturalne podkręcanie i przerabianie zdjęć. Uważam, że to drugie niestety wprowadza właśnie problem w odbiorze i późniejszych oczekiwaniach klientów.

Tatuaż, z którego jesteś najbardziej dumna?

Szczerze mówiąc, nie mam konkretnej pracy, z której jestem "najbardziej dumna", ciężko jednoznacznie wskazać, ale mogę tu wyróżnić dwie dziarki:

  1. Portret psiaka, który prezentuje psa ze schroniska - projekt powstał na potrzeby      rozpowszechnienia wizerunku owego czworonoga i znalezienie mu domu. Tak      naprawdę wzór ten rozpoczął serię takich psich portretów pomagających w      znalezieniu domów psom ze schroniska w Celestynowe k. Warszawy. Ma to dla      mnie charakter mega sentymentalny.
  2. Ponownie tematyka psia - na jednej dłoni portret psiaka śliniącego się do kości wydziaranej na drugiej dłoni. Ta łączona dziarka powstała podczas eliminacji regionalnych Tattoo Championship. Projekt w ocenie prowadzących był karkołomnym zadaniem (wytatuowanie dwóch dłoni w kolorze jednego dnia) - ale postawiłam na woim i to zrobiłam. Jestem naprawdę zadowolona z tej pracy, a ponadto dała mi miejsce w finale TCPL i uznanie prowadzących (śmiech).
Zobacz portfolio: Agata Kowalska

Najdziwniejszy tatuaż, który zrobiłaś?

Jednym z takich ciekawszych prac była linka z praniem poprowadzona od ramienia do ramienia - zarówno z przodu na dekolcie oraz z tyłu na plecach. Na lince wisiało pranie, m.in. barchanowe gacie, koszula nocna, a po lince chodziły koty. Linki na ramionach "zaczepione" były klamerkami. Istny kosmos, ale mega pozytywny.

Czy są motywy, których masz już dość lub nie robisz?

Raczej nie mam tematów, których nie robię, bo "mam dość". Zdarza się, że jest pewna powtarzalność w motywach, ale nie odmawiam ich. Na ten moment nie wykonuję typowo klasycznych portretów - ale to z uwagi na fakt, że chcę się do tego porządnie przygotować, a jest to bardzo specyficzna praca. W studio mamy "szpeców" od tego i mam się od kogo uczyć - na pewno będę robiła i to, podchodzę do tematu z pokorą (śmiech).

Najdziwniejsza rzecz jaka Ci się przytrafiła w trakcie tatuowania?

Pacjent spał podczas dziarania głowy - i chrapał. Tu pozdrawiam serdecznie Tomka, to był urocze (śmiech).

Czy jakieś szczególne zachowania u Klientów Cię irytują?

Zaniedbanie etapu gojenia i niestosowanie się do zaleceń. Studio, w którym pracuję, mieści się na samej starówce w Toruniu i zdarza się, głównie latem, że z okna widzę klientów, którzy dumnie paradują na słońcu ze świeżymi dziarami - otwieram wtedy okno i do nich krzyczę, że mają się zasłonić. Oczywiście słyszy to pół ulicy i robię im przez to klasyczny przypał - działa (śmiech).

„Janusze tatuażu” to?

Generalnie wolę skupić się na swojej pracy niż wypatrywaniu wśród innych "januszostwa".

Czy jest jakiś artysta, który ma lub miał wpływ na Twój styl?

W poszukiwaniu swojego stylu raczej nie kierowałam się czerpaniem z kogoś a napewno nie świadomie. Tak naprawdę ciągle doszlifowuje ten styl. Wiąże się to też m.in. ze wdrażaniem rad od bardziej doświadczonych tatuatorów. Oczywiście mam kilku artystów w branży, którzy są dla mnie "bogami", ale czy mają oni wpływ na to, co ja tworzę? Ciężko precyzyjnie odpowiedzieć, zostawiam to pytanie otwarte (śmiech).

Agata Kowalska - Zobacz portfolio i zrób tatuaż
Agata Kowalska - tatuażysta z Toruń. Portfolio tatuaży, wzorów, informacje kontaktowe.

Tattooartist.pl

TattooArtist.pl to serwis skupiający najlepszych polskich tatuażystów. Podzielony jest na kategorie: tatuaż, wzór, tatuażysta i studio. Znajdziesz tu również wyrafinowane inspiracje i ciekawe treści.

Great! You've successfully subscribed.
Great! Next, complete checkout for full access.
Welcome back! You've successfully signed in.
Success! Your account is fully activated, you now have access to all content.